Szkoła w Howiłowie Wielkim

Wśród zdjęć udostępnionych przez pana Marcina Niechwiadowicza są dwa dotyczące szkoły:

Szkoła w Howiłowie Wielkim w trakcie budowy

Na pierwszym planie stoi pan Tyssowski, który stracił nogę w czasie budowy.

Kolejne zdjęcie najprawdopodobniej przedstawia uczniów z nauczycielem przed budynkiem szkoły w Howiłowie Wielkim.

Na stronie Polska 1926 – Portret Zbiorowy II RP znajdują a się dwie strony listu gratulacyjnego zatytułowanego „Szkolnictwo polskie w hołdzie narodowi amerykańskiemu na pamiątkę 150-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych” ze Szkoły Powszechnej Trzyklasowej w Howiłowie Wielkim, powiat Kopiczyńce.

Jako opiekun wymieniony jest Miłuch, kierownik Jan Reszetyło, a podpis inspektora jest nieczytelny (może Samborski?).

Pod ozdobnym nagłówkiem uczniowie, w podziale na oddziały, złożyli swoje odręczne podpisy.

Pod listem złożyli podpisy:

Antoni i Maria Hanczarek nauczyciele.

 

Pod wpisem o Howiłowie Wielkim i Małym (gdy był jeszcze na stronie palacchichy.pl)  pojawiła się historia dziadków pani Ewy – Marii i Antoniego Hanczarek.

Przytaczam ją poniżej i zachęcam do poszukania swoich bliskich na liście sprzed 90.lat oraz na załączonych zdjęciach.

Ewa, 9 grudnia 2017 na 23:52 (UTC 1)

Wzruszyłam się.. Moi Dziadkowie Maria i Antoni Hanczarek byli (od końca lat dwudziestych XX w. aż do repatriacji w 1945) nauczycielami w Howiłowie Wielkim (Dziadek początkowo w Howiłowie Małym). Mieszkali tuż obok Państwa Tatarynów, obecnie w domu moich Dziadków mieści się przychodnia zdrowia w Howiłowie Wielkim. Moja Mama (Halszka) urodziła się w tej wsi. Byłyśmy tam z moją osiemdziesięcioletnią wówczas Mamą w 2009 r, dla Niej – po raz pierwszy od 1945 r. Był ciemny wieczór, Państwo Tatarynowie pomogli nam znaleźć dawny dom Dziadków, Mama płakała ze wzruszenia ściskała się ze starszą panią „Tatarynką” – koleżanką z lat dziecinnych…

Dzięki Dyrektorowi szkoły w Howiłowie Wielkim, P. Tatrynowi – mogliśmy wraz z Mamą i Wujkiem wejść do szkoły, której przedwojenną część zainicjował i nadzorował mój Dziadek Antoni Hanczarek, a potem był jej kierownikiem aż do momentu, gdy przestała działać w czasie II wojny światowej. Szkoła teraz jest dużo większa i nowocześniejsza, jednak wzruszyłam się bardzo oglądając część tak blisko związaną z historią mojej rodziny. Babcia opowiadała mi, że Dziadkowie robili wszystko, aby jednoczyć ukraińską i polską społeczność wsi: ucząc i po polsku i po ukraińsku, pisząc pisma urzędowe wszystkim potrzebującym, prowadząc poranną modlitwę w klasie (wtedy ponoć modlono się rano w szkole) raz po polsku, raz po ukraińsku, aby było równo dla wszystkich. Dziadek, który należał do Sokoła, dbał, aby zarówno Sokół, jak i ukraiński Łuch miały swoje własne miejsca do ćwiczeń i nie wchodziły sobie w paradę. Gdy przedwojenne władze zabroniły działalności którejś z ukraińskich instytucji kulturalnych we wsi (niestety nie pamiętam, czy chodziło o ukraińską kooperatywę, czy czytelnię? ) – Dziadek jeździł do władz w mieście, aby „odkręcić” tę bulwersującą howiłowskich Ukraińców decyzję i decyzję tę zmieniono.

Dziadkowie, a głownie moja Mama, która do końca życia bała sie pewnych rzeczy (p. lasu, z uwagi na sceny, które tam widziała podczas czystek etnicznych niszczących tę społeczność) zawsze wspominali z wdzięcznością wiele zarówno polskich jak i ukraińskich rodzin z Howiłowa, które pomogły im przetrwać ciężkie czasy.
U mnie w domu rodzinnym śpiewało się po polsku i po ukraińsku, a opowieści o Howiłowie i o Czarnokońcach (wieś na Ukrainie, w rejonie jaworowskim obwodu lwowskiego), skąd pochodziła rodzina Babci, były nieodłączną częścią mojego zasypiania gdy byłam dzieckiem. Moja Córka też jest poniekąd zarażona „wirusem Howiłowa”, a ja marzę, że jeszcze kiedyś uda mi się jej i jej rodzinie pokazać te wszystkie cuda podolskie.

 

12 Komentarzy

Skip to comment form

    • Ewa on 12 września 2021 at 06:23

    Do p.Marii (marwil1@tlen.pl) Tak, moja babcia Maria, nauczycielka w Howiłowie Wielkim była córką Pauliny z Litarowiczów Weissowej i Michała Weissa. Pradziadkowie mieszkali we wsi Wielkie Czarnokońce koło Czortkowa. Prababcia Paulina była klucznicą (zarządzającą domem), a pradziadek Michał – kucharzem.nadwornym w -oboje pracowali w pałacu Boguckich w Wielkich Czarnokońcach.
    Rodzina Weissów imigrowała ok.1850 r. na Podole z podkarpackiej „saskiej” wsi Haczów (więcej informacji na https://pl.m.wikipedia.org/wiki/G%C5%82uchoniemcy i na https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Hacz%C3%B3w) , a Litarowicze -spod pobliskiego Haczowowi Rymanowa. Weissowie na Podolu osiedli najpierw w pobliskim Czarnokońcom Sidorowie. Córki Pauliny z Litarowiczów i Michała Weissów pokończyły seminarium nauczycielskie w Czortkowie i wraz z mężami rozjechały siè po okolicznych wsiach uczyć t
    am w szkołach (moi dziadkoeir -w Howiłowie Wielkim)..

    Pozdrawiam ciepło :-).
    P.s. Wysyłam tę wiadomość także nz Pani email.
    Ewa

    • Viola on 12 maja 2021 at 19:36

    Panie Januszu,
    kilka lat temu utrzymywałam korespondencję z Panem Sąsiadkim,który wraz z rodziną żył w Witosówce.
    Rodzina została deportowana na Sybir. Nazwa osady pochodzi od nazwiska Witosa ( wiadomo jakiego ) ponieważ tam osiedlił się jego brat. Mam więcej informacji na ten temat – jednak muszę poszukać listy – wspomnienia od Pana Sąsiadka. Witosówki na dzień dzisiejszy nie ma – same pola … 🙂 Pozdrawiam. Viola

    • Bożena on 14 czerwca 2020 at 22:05

    Wspaniała strona!. Moja rodzina mieszkała w pobliskim Chorostkowie (Szuster, Jóźków, Poleszczuk). Część rodziny wywodzi się z Howiłowa Małego z początków XIX wieku. Gdyby ktoś był zainteresowany opracowaniem swojej genealogii to zindeksowałam metryki kościelne koscioła rzymskokatolickiego parafia Chorostków, do której należały okoliczne wsie m.in Howiłów Mały i Wielki. Gotowe są lata 1890-1915 i część dla samego Chorostkowa urodzenia 1784-1841 i małżeństwa 1784-1861. Indeksy dostępne są na stronie: geneteka.genealodzy.pl
    poniżej zamieszczam link do parafii Chorostków

    https://geneteka.genealodzy.pl/index.php?rid=7152&w=21uk&op=gt&lang=pol&bdm=S&rpp1=&ordertable=

    • Janusz on 21 grudnia 2019 at 11:50

    Witam! Poszukuję mieszkańców osady Witosówka, położonej nieopodal Howiłowa, a zwłaszcza informacji o rodzinie Kosior. Więcej informacji tu: http://stowarzyszeniepamieci.blogspot.com/2019/07/
    Janusz Kobryń, Bystrzyckie Stowarzyszenie Pamięci Zesłańców Sybiru i Ofiar Represji

    • Henryk on 1 grudnia 2019 at 20:58

    Witam
    Moi dziadkowie żyli i zmarli w Howiłowie Wielkim (Szczepan Pitura, Tekla Pitura zd. Tataryn). Mój ojciec też tam się urodził. Szukam wszelkich materiałów o przedwojennym Howiłowie. Będę wdzięczny za każdą informację/zdjęcie. Podaję adres mailowy heniupit@gmail.com.
    Henryk

      • Ewa on 26 kwietnia 2020 at 23:02

      Państwo Tataryn nadal mieszkają w Howiłowie Wielkim, koło obecnej przychodni lekarskiej, która przed wojną była domem moich Dziadków Hanczarków. Poznałam Państwa Tatarynów będąc w Howiłowie w 2009r. Pan Tataryn (nie pamietam imienia, niestety) był wtedy kierownikiem (dyrektorem? ) szkoły. Bardzo ciepli ludzie. Podjechaliśmy tam wieczorem, po ciemku już i zapukałam do domu, co do którego wydawało się, że to gdzieś koło domu Dziadków. Osobę, która otworzyła zapytałam, czy wiedzą, gdzie tu kiedyś przed wojna Hanczarkowie mieszkali. A oni na to: „Hanczarki to tu – obok nas!” . Po 65 latach od wyjazdu do Polski – Tatrynowie pamiętali natychmiast moich Dziadków. Mama spotkała jeszcze wtedy żyjąca p. Anne Tataryn (chyba to Anna była), uściski i płacz. itd itp. To było ważne spotkanie w moim życiu.

        • Maria on 28 czerwca 2020 at 14:16

        Pani Ewo
        Wracam do nauczycieli w szkole pp. Hanczarków. Skąd pochodzili ? Czy Maria Hanczarek to Maria z Litarowiczów?
        proszę o maila na adres: marwil1@tlen.pl
        Maria

    • Ewa on 17 listopada 2019 at 21:09

    Znalazłam w swoim archiwum rodzinnym zdjęcie ze wczesnego etapu budowy szkoły w Howiłowie Wielkim. Chetnie wysle Państwu kopię, ale linki do adresu kontaktowego, który podajecie, nie ładują tego adresu w mojej skrzynce emailowej. Czy moglibyscie Państwo po prostu podac mi Wasz adres email, abym mogła przesłac zdjęcie? Mam tez zdjęcia mojej rodziny w Howiłowie Wielkim przed ich domem wybudowanym ok. 1934r,. Teraz (w 2009r byłam w Howiłowie przez pare godzin) w tym domu miesci sie punkt medyczny w Howiłowie.

    • Marta on 12 listopada 2019 at 11:51

    Pani Joanno,
    Moja Babcia, o której mowa w liście Ewy (mojej Mamy) często opowiadała mi o swoim przyjacielu Łabinowiczu.
    To niesamowite, że po tylu latach połączyły nas te same wspomnienia.
    Pozdrawiam serdecznie. Marta

    • Ewa on 12 listopada 2019 at 00:58

    Do p.Joanny z Łabinowiczów i Korzeniowskich: p.Łabinowiczowie byli przyjaciółmi i chyba też sąsiadami w Howiłowie Wielkim moich dziadków, nauczycieli Marii i Antoniego Hanczarków, a moha mama Halszka Hanczarkówna przyjaźniła się serdecznie z Adelą Łabinowicz. Miałam okazję poznać nieźle Adelę, gdy odwiedzała nas w Katowicach. Byłam też z rodzicami na pogrzebie Ojca Adeli w Bobrownikach Śląskich (chyba koło Tarnowskich Gór), gdzie rodzina Łabinowiczów osiedliła się po repatriacji. Adela po mężu nazywa się (naxywała?) Trusz. Miała też młodszą siostrę Lilę. Nie jestem pewna, ale chyba chodziła razem z moją mamą do gimnazjum /liceum w Piekarach Śląskich (in.Sobieskiego?). Pamiętam Adelę jako bardzo ciepłą i sympatyczną osobę o lekko ochryłym głosie, który z radością od razu rozpoznałam po ok.20 latach niesłyszenia, gdy chyba w latach 1990-2000 (?) zadzwoniła do mojej mamy :-). Pozdrawiam ciepło – Ewa Kozłowski, wnuczka Marii i Antoniego Hanczarków, nauczycieli howiłowskich ❤

    • Joanna on 29 listopada 2018 at 14:41

    Bardzo chciałabym odwiedzić Howiłów. Moje dzieciństwo to opowieści taty o mitycznej i najpiękniejszej Ziemi Tarnopolskiej. Jestem z Korzeniowskich i Łabinowiczów. Babcia zginęła tragicznie w Howiłowie, tato i dziadek żyli bardzo krótko. Nie znam historii swojej rodziny, nie zdążyłam jej poznać. Tęsknię, tak jak tęsknił mój tato.

    • Jolanta on 6 stycznia 2018 at 18:32

    Witam serdecznie. Odwiedziłam Howiłów wielki kilka lat temu,odnalazłam dom który zbudował mój pradziadek Antoni Dobrzański…. tam urodził się mój dziadek Józef i jego siostra Aniela.
    Tam również urodził się mój tato Edward jego brat Michał i Władek, oraz siostra Hela….
    Pozdrawiam serdecznie. Jolanta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.